wtorek, 5 sierpnia 2014

ZMIANY ZMIANY



Tak, chyba nadszedł najlepszy czas na zmiany. Chociaż w pewnym sensie chyba bardziej sytuacja mnie do tego zmusiła. Postanowiłam że potraktuje to jako szanse i nie będę się nad sobą umartwiać. Tak, wracam na urlop wychowawczy za niespełna 2 tygodnie. Trudno określić jakie uczucie temu towarzyszą, w tej chwili chyba jedynie strach co to będzie. Ponoć grunt to pozytywne myślenie, i tego zamierzam się trzymać. 
Nie wszyscy jeszcze wiedzą o mojej decyzji, a ci którzy są wtajemniczeni oczywiście nie są zachwyceni. Dla mnie powód główny i decydujący to ciągłe choroby, przeziębienia moich dzieci. Jeśli ktoś przez to przechodził pewnie mnie zrozumie. Po kilku dniach chodzenia do przedszkola znów katary, kaszle, zapalenia płuc, oskrzeli, zwolnienia lekarskie i strasznie trudne powroty do pracy po takich przerwach. Babcie i dziadkowie daleko, poza tym jedni schorowani drudzy zapracowani. Ktoś powie, no to dlaczego nie niania? Po pierwsze dlatego że niania + przedszkole dla dwójki dzieci po prostu się nie kalkuluje, po drugie po to wcześniej posłaliśmy nasze dzieci do przedszkola żeby nie szukać niani.
Nie chciałabym aby ten czas urlopu wychowawczego był czasem straconym, stąd ten post, który ma zacząć nowy lepszy etap w moim życiu, który ma być bodźcem do działania. Na przekór wszystkim i wszystkiemu, oczywiście że mi się uda, znajdę swoja drogę swój sposób na życie.

Sissi